Miejsce można sfotografować. Można je opisać, namalować, sfilmować. Można jednak również je nagrać – i wtedy okazuje się, że jego historia zapisana jest nie tylko w obrazach i słowach, ale także w pogłosach, szumach, drganiach, głosach i przypadkowych na pozór dźwiękach. To dźwięk jako narzędzie poznania.
Właśnie tym niewidzialnym wymiarem przestrzeni od lat zajmuje się Rafał Kołacki, artysta działający na styku sound artu, muzyki eksperymentalnej, field recordingu i sztuki site specific. W swoich instalacjach, performansach i projektach badawczych traktuje słuchanie jako narzędzie poznawcze. Nagrywa akustyczne ślady miejsc, infrastruktury, zapisuje dźwięki środowiska naturalnego i głosy ludzi, szukając w nich znaków pamięci oraz opowieści, które nie zawsze można dostrzec na pierwszy rzut oka.
W jego praktyce pojawiają się hydrofony, mikrofony kontaktowe i autorskie systemy odsłuchowe. Dzięki nim dźwięk przestaje być jedynie tworzywem muzycznym. Staje się językiem, nośnikiem treści – dokumentem, wspomnieniem, świadectwem przemian przestrzeni albo sposobem opowiedzenia historii ludzi pozostających na marginesie.

Źródło: materiały prasowe Galerii Miejskiej BWA w Bydgoszczy