Wystawa malowanych jedwabi Hanny Ewy Masojada, prezentowana we wnętrzach Młynów Rothera, jest opowieścią o ruchu, świetle i uważności.

Delikatny jedwab spotyka się tu z surową, industrialną architekturą budynku. Każdy obraz staje się zapisem emocji, wspomnieniem podróży i refleksją nad przemijaniem.

Rzeka, obecna w tytule i w twórczości artystki, staje się metaforą nieustannego ruchu, ciekawości świata i poszukiwania sensu. Tak jak kiedyś napędzała młyny, dziś inspiruje do zatrzymania się i uważnego spojrzenia.

Wystawa malowanych jedwabi to spotkanie przeciwieństw – delikatności i siły, ruchu a zarazem skupienia. Łagodność i szlachetność jedwabiu kontrastują z surowym, industrialnym wnętrzem Młynów Rothera. Malowany jedwab żyje – oddycha, faluje, porusza się z powietrzem. To materiał, który wymaga uważności, cierpliwości i pokory.

Jego struktura zatrzymuje światło, ale go nie więzi – pozwala mu przenikać, odbijać się i przepływać przez włókna. Każdy obraz to zapis emocji i wspomnienie podróży.

Rzeka – obecna w tytule i w życiu artystki – staje się metaforą jej twórczości. Tak jak kiedyś napędzała młyny, tak dziś inspiruje artystkę. W nieustannym ruchu rzeki odbija się istota pracy i twórczości Hanny Ewy Masojada – ciekawość świata i poszukiwanie sensu.

Prezentowane prace to ponad dwadzieścia obrazów wykonanych na jedwabiu konserwatorskim, malowanych farbami gryfalonowymi. Na fragmentach materiału artystka ukazuje rzekę w postaci miękkich linii, przejrzystości, gry światła i cienia. Jedwab sam w sobie jest niczym rzeka – płynie, nawet gdy wydaje się, że wisi nieruchomo.

Źródło: materiały prasowe Młynów Rothera