O wystawie tak pisze prof. Jacek Staszewski (Dziekan Wydziału Grafiki ASP w Warszawie):

„Figura w twórczości Piotra Siwczuka (1973) nigdy nie była ćwiczeniem formalnym ani demonstracją warsztatowej sprawności, choć sprawności tej nie sposób mu odmówić. Figuracja była i nadal pozostaje strukturą znaczeń, narzędziem myślenia o człowieku i jego kondycji, sposobem konfrontowania jednostkowego doświadczenia z uniwersalnym porządkiem świata. W tym sensie Piotr prowadzi świadomy dialog z długą tradycją sztuki figuratywnej, nie jedynie jako jej spadkobierca, ale jako artysta dostrzegający ten uniwersalny wymiar.
Malarstwo, rysunek, grafika i rzeźba funkcjonują tutaj jako równorzędne sposoby artykulacji tej samej idei, ujmowanej z różnych perspektyw. Użyte medium nie stanowi celu samego dla siebie, lecz staje się świadomym i trafnym wyborem podporządkowanym ogólnej koncepcji. Widać to w sposobie kształtowania powierzchni, w subtelnych relacjach między światłem a materią oraz w napięciu budowanym pomiędzy wyrazistą obecnością postaci a jej stopniowym wyciszaniem i zanikaniem.
Achromatyzm, zawężona gama barwna oraz konsekwentna redukcja środków wyrazu nie wynikają tutaj z wyczerpania formuły dzieła ani z gestu estetycznej ascezy. Są efektem świadomej, przemyślanej strategii, w której ograniczenie staje się narzędziem ich intensyfikacji. Rezygnacja z koloru w jego pełnym spektrum wyostrza relacje tonalne, pozwala precyzyjniej budować dramaturgię światła oraz kieruje uwagę widza ku konstrukcji formy. W tej powściągliwości odsłania się wewnętrzna logika dzieła, jego strukturalny porządek i napięcie, które nie potrzebuje nadmiaru, by ciągle pozostawać wyraziste.”

Źródło: materiały prasowe Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego