By funkcjonować w przestrzeni, bez względu na to, jaka jest, niezwykle ważne jest jej poznanie i przede wszystkim zrozumienie. Choć bywają one różne, łączy je to, że stworzone są na podstawie naszych doświadczeń, uczuć, emocji czy lęków. I tak: przestrzenie wspólne, takie jak na przykład miasto, sklep czy klatka schodowa, mające określone cechy wyglądu i elementy (przedmioty, budynki, zwierzęta, czy ludzie), mogą zostać odebrane przez każdego z nas zupełnie inaczej. Innymi słowy, identyczna przestrzeń może mieć dwa zupełnie inne oblicza, gdy opisywane są przez dwie różne osoby.

W przestrzeniach publicznych, choć są pełne ludzi, panuje samotność i izolacja. Wszyscy są skupieni na sobie, unikają kontaktu z drugim człowiekiem i bardzo często pragną uciec jak najszybciej do własnej, jednoosobowej zony, która przecież jest tak samo wyobcowana. Mieszkańcy jednego osiedla nie znają siebie nawzajem, choć łączy ich wspólne miejsce, które ukształtowało wszystkich (i vice versa). Ludzie unikają innych, wybierając zamknięty, często wirtualny świat. W dzisiejszych czasach potrzeba budowy oraz rozbudowy własnej osobowości jest niezwykle ważna, choćby ze względu na fakt komercjalizacji życia codziennego.

Ludzie często giną w tłumie, chcąc podporządkować się ustalonym normom oraz zasadom funkcjonowania. Zatracają własną tożsamość. Mimo możliwości, jakie oferuje nam świat, ludzie wybierają podobny schemat do innych i nie sposób ich od siebie odróżnić. Znaczenie jakiejkolwiek przestrzeni zaczyna przybierać jednakowy, szablonowy charakter. Ludzie odbierają je podobnie lub nie nadają im żadnych szczególnych cech. Z tego powodu przestrzenie zatracają możliwość posiadania wartości.

Nowe pokolenie w pewnym sensie wraca do swoich przodków; rozumie i docenia ważność natury, relacji międzyludzkich i tworzenia społeczności. Celebruje świat realny. Ponad wirtualem stawia odczuwanie otoczenia wszystkimi zmysłami, bliskich i zupełnie obcych ludzi. Doskonale widzi, że przestrzeń istnieje prawdziwie, tylko wtedy, gdy ją przebadamy i nadamy sens. Nie boi się bliższej relacji z nieznanym, bo poznanie tworzy ich tożsamość, a ta nowa znajomość – przestrzeń. Młodzi odczuwają silną potrzebę zostawienia na nich śladu swojej obecności, nadania im imienia, koloru i znaczenia. Natomiast grupy społeczne, które często odpychane są przez większość, tworzą swoje własne terytorium, zbudowane nie tylko na poczuciu odtrącenia, ale przede wszystkim dzięki silnym i wyjątkowym cechom. Przedstawiciele tego pokolenia godzą się ze swoimi emocjami, przede wszystkim ze strachem i zamiast walczyć z sobą samym, akceptują stan rzeczywisty, pozwalając mu szczerze tworzyć otoczenie. Egzystencja to nie tylko narodziny i śmierć. To także możliwość odczuwania, odnajdywania się w przestrzeniach, zostawiania w nich cząstki siebie, godzenia się z przestrzenią wewnętrzną. Prawdziwe odczuwanie ma miejsce wtedy, kiedy istnienie przestrzeni ma rzeczywiście sens.

Kuratorka: Karolina Nowicka

Źródło: materiały prasowe Galerii Pałacu Potockich