Artystka o wystawie: „Matka Natura. Każdego dnia, kiedy na nią patrzę i doświadczam jej wszystkimi zmysłami, przy odrobinie wyobraźni wyłania się znajoma postać – kobieta.
Kobieta – kwiat. Niesie w sobie delikatność i kruchość ukrytą w rozchylających się płatkach, rozkwitających pąkach, kolorach, strukturze miękkiej i przyjemnej w dotyku jak jej skóra.
Kobieta – morze. Żywioł wody utożsamiany z jej siłą i płodnością. Falista linia morskich wód, podobna do zarysu kobiecych bioder, skrywa na dnie twory o obłych formach i gąbczastych kształtach, które w swej płynności i harmonii przypominają kobiece ciało. Muszla z kolei stanowi symbol żeńskiego łona i jej seksualności. W głębinach wód prześlizgują się mityczne kobiety-syreny, enigmatyczne femme fatale wyjęte z wyobraźni erotycznej. Kobieta – Matka Ziemia to archetyp karmiącej i rodzącej siły Wszechświata, początek życia i witalność.
Inspirując się naturą i jej organicznością ujętą w sposób tak szczególnie kobiecy i cielesny, tworzę pierwsze obiekty, które tytułuję jako Okazy. To nieregularne prace, w których postać kobiety, jej anatomię i biologiczność pojmuję w sposób abstrakcyjny, jednak analogicznie do form spotykanych w przyrodzie. Miękkie, gąbczaste i kwieciste struktury nadają aspekt dotykalności i zachęcają do zmysłowego odbioru świata. Wcielając się w postać kolekcjonera, który gromadzi rzadkie eksponaty by nacieszyć tym bogactwem swoje oko, tworzę własny gabinet osobliwości. Sposób tytułowania wskazuje na coś cennego i unikatowego. Jednak kolorystyka ograniczona do różu – koloru konwencjonalnie symbolizującego żeńskość i cielesność, celowe użycie tandetnych elementów jak koraliki czy sztuczne kwiaty sprawiają, że prace w odbiorze wydają się być „przesłodzone” i infantylne. Balansowanie na pograniczu kiczu, między tym, co dziecinne i niewinne a dwuznaczne i prowokujące, skłania mnie do tworzenia kolejnych, drobnych obiektów. Sięgam po gotowe przedmioty wyjęte z codzienności, które łączą się w kulturowej świadomości z tym, co dziewczęce i kobiece. To rozmaite bibeloty, rzeczy wyjęte z damskiej kosmetyczki, różne drobiazgi dla małych dziewczynek. Użycie materiałów miękkich i przyjemnych w dotyku, takich jak falbanki, gumki do włosów i świecidełka, budzi skojarzenia z kobiecym ciałem jak również z dziewczęcym pokojem. Ponownie pojawia się kolor różowy – landrynkowy, bieliźniany. Obiekty te nazywam zabaweczkami.
Zabawka, która wiąże się z dzieciństwem, animizowana i posiadająca własne imię w moich pracach, przeistacza się z tego, co niewinne w ozdobę lub gadżet budzący erotyczne skojarzenia. Ich poszczególne tytuły-imiona to gra słowna z ich znaczeniami, które w potocznym języku odczytywane są jako komplementy, ale i obraźliwe, nacechowane negatywnie określenia. Zarówno jedne jak i drugie oparte są na seksistowskich stereotypach i służą do uprzedmiotowienia kobiety wciąż postrzeganej przez pryzmat wyglądu, atrakcyjności i jej powierzchowności. Kobieta – seksowna zabawka to obiekt konsumpcji, towar, który musi się podobać patriarchalnemu społeczeństwu, ma spełniać oczekiwania opresyjnego systemu, wpisując się w określony kanon piękna, narzucany chociażby przez współczesne media społecznościowe i reklamy.
Kobiece ciało wyłaniające się w tytułowych Okazach i Zabaweczkach ciągle przygląda się sobie i ocenia siebie oczami innych. Czy jest tylko ciałem do momentu, w którym uznaje się je za atrakcyjne?”
Wystawa prezentowana w Multimedialnym Centrum Artystycznym, ul. Wałowa 25, Tarnów
Źródło: materiały prasowe BWA Tarnów