Punktem wyjścia dla wystawy Irminy Rusickiej i Kaspra Lecnima jest spiralna forma neonu z fasady dawnego Centralnego Domu Towarowego (CDT, dziś Smyk) w Warszawie. Neon – zaprojektowany i wykonany w Niemieckiej Republice Demokratycznej w latach 50. XX wieku, sprowadzony do Polski w ramach współpracy państw socjalistycznych w obrębie RWPG – był znakiem modernizacji – wizualną obietnicą wzrostu i postępu. Abstrakcyjna, dynamiczna spirala zakończona strzałką nie miała autora; funkcjonowała jako znak systemowy, emanujący energią i wiarą w przyszłość. Dziś można ją odczytywać jako pozostałość po niespełnionej utopii, fragment języka, który utracił sprawczość, lecz nie przestał oddziaływać.

Forma neonu przywodzi skojarzenia przestrzennych realizacji Edwarda Krasińskiego prezentowanych w Galerii Foksal w 1966 roku. Ikoniczne już dla polskiej historii sztuki, znane z fotografii Eustachego Kossakowskiego, linearne, giętkie struktury prowadzone przez wnętrza galerii: rozciągnięte, zawieszone, załamujące się zgodnie z rytmem ścian i przejść, przypominały strumień materii lub światło w nieustannym ruchu. Prace Krasińskiego nie domykały się w autonomicznych obiektach – budowały sytuację, w której forma istniała tylko w relacji do miejsca, skali i trajektorii widza. Była procesem, napięciem pomiędzy energią gestu a oporem architektury. W podobnym rejestrze porusza się projekt Rusickiej i Lecnima, dla których przestrzeń nie jest tłem, lecz aktywnym polem działania.

Obiekty prezentowane na wystawie są wykonane z materiałów przemysłowych i pochodzących z odzysku: rur, przewodów, gruzu i tworzyw sztucznych. Przypominają artefakty archeologiczne – formy wydobyte z ziemi, fragmenty dawnych konstrukcji, które utraciły swoją pierwotną funkcję. To materia przemielonych budynków, osad, pyłu i szczątków, w których zapisane są procesy rozpadu i transformacji. Z tych pozostałości Rusicka i Lecnim budują nowe układy, tymczasowe struktury balansujące pomiędzy ruchem a bezruchem.

Projekt wpisuje się w tradycję sztuki przestrzennej rozwijanej w Galerii Foksal od lat 60. XX wieku, podejmując dialog z jej historią i architekturą. Instalacja została zaaranżowana w taki sposób, by fizycznie reagować na wnętrze galerii, jego proporcje i napięcia. Skala obiektów nieustannie negocjuje z możliwościami przestrzeni, a całość tworzy sytuację, w której forma, miejsce i czas splatają się w jeden, kruchy układ – pomiędzy pamięcią modernistycznych obietnic a materialną rzeczywistością ich rozpadu.

Kuratorka: Katarzyna Krysiak

Źródło: materiały prasowe Galerii Foksal