Wystawa prac Dariusza Kacy (1960) obejmująca dwadzieścia lat twórczości, wyznacza nie tylko ramę biograficzną, lecz przede wszystkim odsłania czas jako fundamentalny wymiar jego praktyki artystycznej. Nie jest to jednak czas linearny, mierzony kolejnymi realizacjami, lecz czas wielowarstwowy – obecny zarówno w procesie powstawania prac, jak i w ich strukturze, a także w kosmologicznych odniesieniach, które konsekwentnie organizują jego wyobraźnię.
Punktem zwrotnym na artystycznej drodze Kacy było odejście od figuracji na rzecz abstrakcji, zapoczątkowane cyklem Niebo – pracą dyplomową autora. Od tego momentu jego twórczość zaczyna funkcjonować w horyzoncie odniesień wykraczających poza bezpośrednią reprezentację – ku astronomii, fizyce cząstek, ale również astrologii i mitologii. Szczególne znaczenie zyskują tu neutrina – elementarne cząstki fizyczne, które w interpretacji artysty stają się metaforą budulca jego prac: drobnych, precyzyjnych ingerencji, które w swojej kumulacji konstytuują złożoną, pulsującą strukturę obrazu.
Analogicznie do procesów kosmologicznych, które rozgrywają się w skali niewyobrażalnie długiego trwania, również prace Kacy powstają w rytmie wymagającym czasu, skupienia i konsekwencji.
Proces odbijania matrycy nie jest mechanicznym powieleniem, lecz kolejnym etapem twórczym, w którym każda odbitka podlega indywidualnemu opracowaniu. Czas nie kończy się więc w momencie ukończenia matrycy, lecz powraca w każdej iteracji, każdej ingerencji, każdym wzmocnieniu fragmentu obrazu. Nawet liczba odbitek, określana z góry, wpisuje się w tę strukturę jako wyraz dyscypliny i kontroli nad rozciągniętym w czasie procesem.
Materialny wymiar prac Kacy jest bezpośrednim zapisem czasu. Rytm nacięć, ich głębokość i kierunek, podporządkowane są rygorowi powtarzalnego gestu, który z czasem buduje strukturę pracy. Linie i układy form – często oparte na dynamice trójkąta, sugerującej napięcia i relacje sił – przywodzą na myśl zarówno modele fizyczne, jak i abstrakcyjne mapy energii. To, co widzialne, jest efektem długotrwałego działania, w którym każdy ślad stanowi zapis decyzji rozciągniętej w czasie.
Istotnym dopełnieniem prac są ich tytuły, które nie poprzedzają procesu twórczego, lecz wyłaniają się w jego trakcie. Tytuł nie zamyka znaczenia, lecz je rozszerza – wprowadza wymiar poetycki, otwierając pole dla interpretacji i kontemplacji. Nawet gdy wydaje się jednoznaczny, pozostawia przestrzeń dla tego, co niewyrażalne wprost, kierując uwagę odbiorcy ku temu, co ukryte pod powierzchnią formy.
Twórczość Dariusza Kacy można więc odczytywać jako wielowymiarową medytację nad czasem – rozumianym jednocześnie jako proces, materia i doświadczenie.
Kurator: Jacek Świderski
Źródło: materiały prasowe Galerii Sztuki Wozownia