Gliniany Człowiek spoczął obok budynku galerii, poddając się działaniu czasu, natury oraz ułańskiej fantazji przechodniów. Pozostanie tam jako proces – nie jako zamknięta forma – oczekując na moment, w którym wyłoni się z niego Człowiek właściwy: wypalona, trwała postać, ukształtowana ręką i ogniem pieca ceramika Adama Soboty (1975).

Eksperyment zainicjowany wczesną wiosną będzie polegał na stopniowej integracji Glinianego Człowieka z naturą otaczającą budynek. Powoli tracąc swoją glinianą cielesność, Golem odsłoni zawartą w sobie istotę – zredukuje się do tego, co naprawdę trwałe, choć niekoniecznie widzialne. Legendarny Golem to gliniana istota powołana do życia przez człowieka. Instalacja Adama Soboty zbada co z takiej formy zostaje, gdy znika kontrola twórcy.

Projekt ten jest eksperymentem korespondującym z działalnością BWA w najbliższych latach.
W pierwszym roku skupiamy się na kulturach biologicznych i lokalnych geozasobach.
W kolejnym – na kulturach algorytmicznych, sztucznych bytach i sztuce posthumanistycznej. Finałowy rok 2028 stanie się momentem podsumowania: Galeria przekształci się w Arkę, do której wprowadzimy to, co przetrwało działania wystawiennicze oraz idee, które okazały się trwałe.
Kluczowe pytanie pozostaje otwarte: co zasługuje na przetrwanie?

Czy Golem – odwołujący się do archetypu pierwszego sztucznego człowieka, a zarazem obiekt zakorzeniony w lokalnym kontekście Świętokrzyskiego poprzez glinę, która go wypełnia – zachowa jakieś znaczenie, czy też ulegnie rozproszeniu poprzez działanie przypadku?

Czyż nie jesteśmy najpiękniejszą istotą, obdarzoną tyloma darami?
Potrafimy układać słowa w poematy, powieści i filozoficzne teksty, dotykające najgłębszego sensu istnienia. Tworzymy symfonie, opery i kantaty o uniwersalnym przesłaniu. Za pomocą koloru oddajemy najsubtelniejsze zmiany światła, w kamieniu rzeźbimy ruch i napięcie. W teatrze i filmie ludzkie słabości przemieniamy w heroiczne czyny.
Korzystamy jednak z tych wszystkich darów tylko po to, by ukryć drzemiącą w nas karłowatość, skłonność do przemocy, egoizm oraz brak poszanowania dla natury — tej, której jesteśmy częścią i bez której nie zaistnielibyśmy ani nie potrafimy istnieć.
Można jedynie liczyć, że Czas – konserwator i strażnik, usunie nas wszystkich, bez wyjątku, bez pardonu i bez wyjaśnienia.

Źródło: materiały prasowe BWA Kielce