Moritz Götze (1964) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych w swoim pokoleniu niemieckich artystów. W latach 80. zaangażował się w działalność opozycyjną wobec NRD, opresyjnego państwa, które starało się kontrolować wszystkie sfery życia. Był wokalistą i gitarzystą w zespołach punkowych, organizował nielegalne festiwale tej muzyki.
Po zjednoczeniu Niemiec rozwijał swoją karierę artystyczną, wypracowując własną stylistykę, łączącą amerykański pop-art z tradycją sztuki europejskiej. Ważną rolę w jego twórczości odgrywa analizowanie wątków z historii Niemiec poprzez ich niekonwencjonalne przedstawianie. Media, którymi się posługuje to malarstwo, mozaika, rzeźba, grafika, rysunek oraz obrazy emaliowe na metalu.
Moritz Götze związany jest z miastem Halle (Saale), gdzie prowadzi własne wydawnictwo Hasenverlag. Świetnie zna Polskę z poziomu rzek, na których spędził wiele wakacyjnych wyjazdów, ale wystawa w galerii BWA jest jego pierwszą indywidualną wystawą w naszym kraju. Specjalnie na tę wystawę zrealizował cykl emalii inspirowanych polskim malarstwem.
Wszystko jest proste, naiwne, niemal dziecięce – a zarazem wyrafinowane: przemyślane w najdrobniejszych szczegółach, precyzyjne w geście, dopracowane kolorystycznie. To właśnie Götze. Związek z komiksem jest oczywisty. Dlatego jedni okrzykują go twórcą „niemieckiego popu”, podczas gdy inni z pobłażaniem nazywają go „malarzem Myszki Miki z Halle”. Oba określenia są jednak zbyt uproszczone. Jego obrazy są abstrakcyjne i konkretne, pozbawione ozdobników, rzeczowe, a zarazem głęboko rozmarzone, czy raczej pogrążone we śnie. To, co w nich wydaje się dziecięce, jest aktem redukcji, koncentracji, destylacją tego, co istotne. Bliskie korzeniom wszelkiej sztuki, a szczególnie pokrewne sztuce średniowiecza.
Moritz Götze to niezwykle wszechstronny, zaangażowany i autentyczny artysta. Łagodzi paradoksalny stan dezinformacji właściwy tak zwanej epoce informacji. Przywraca do dyskursu odrzucane kategorie, takie jak bohaterstwo i piękno, wdzięk i pasja odkrywania. Jego artystyczny remiks kultury wysokiej przywołuje to, co zapomniane, i prostuje to, co zostało wypaczone.
Źródło: materiały prasowe BWA Zielona Góra