Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu prezentuje wystawę Beaty Ewy Białeckiej (1966) – jednej z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich malarek współczesnych. Jej twórczość od lat porusza kwestie duchowości, cielesności, kobiecości, tożsamości i uniwersalnego wymiaru ludzkiego doświadczenia. Są to jednak obszary, których artystka nigdy nie traktuje jako zamkniętych tematów. Przeciwnie – wykorzystuje je, aby stawiać pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi.

Twórczość Białeckiej jest głęboko zakorzeniona w tradycji europejskiej. Artystka sięga po ikonografię chrześcijańską, motywy biblijne i mitologiczne, historię sztuki oraz język dawnych mistrzów. Nie czyni tego jednak po to, aby rekonstruować przeszłość. Jej malarstwo prowadzi z tradycją nieustanny dialog, a czasem wręcz spór. To, co znane, zostaje przesunięte, odwrócone, poddane wątpliwości. Dawny obraz staje się punktem wyjścia do opowieści o człowieku współczesnym – jego lękach, pragnieniach, uwikłaniu i potrzebie odnalezienia własnego miejsca.

Tytuł wystawy – Na mój obraz i podobieństwo – odwołuje się pośrednio do biblijnej formuły stworzenia człowieka. Jest w nim jednak coś więcej niż cytat z Księgi Rodzaju. Można go odczytać jako pytanie o to, kto właściwie ma prawo tworzyć obraz człowieka. Kto decyduje o tym, jaki powinien być? Kto definiuje kobiecość, ciało, piękno, świętość, grzech, pożądanie czy cierpienie? I wreszcie – czy człowiek jest stworzony „na obraz i podobieństwo”, czy też przez całe życie sam tworzy własny obraz i własne podobieństwo?

Kurator: Paweł Witkowski

Źródło: materiały prasowe Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia