Jesteśmy ciałami wodnymi. Ludzkie ciało to chwilowy kształt dla wody, forma szczelna, ale niedokładnie. Całe życie wodę pozyskujemy i tracimy.
Na początku ciało składa się w 70% z wody, a później jej tylko ubywa. Przeciekamy. Starzenie się to wysychanie. Bilans staje się ujemny, aż „w proch się obrócisz”.
Nośna dziś idea hydrofeminizmu zwraca uwagę na to, że my, ludzie, jesteśmy wodą i przez wodę wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. Kobieta ma w tym obiegu wód pozycję specjalną, ponieważ miesiączkuje, nosi dziecko w wodach płodowych i karmi je mlekiem – płynem z własnego ciała.
Obecność Barbary Falender (1947) w byłej pracowni Aliny Szapocznikow w stulecie jej urodzin jest znacząca. Artystki nie spotkały się nigdy, ale ich losy połączyły się w kamieniu, gdy w 1978 roku, 31 letnia wówczas Barbara, wyrzeźbiła Hommage dla nieżyjącej już Aliny.
Obydwie wzięły na artystyczny warsztat własne ciało, a to oznacza balansowanie w materii organicznej; obsychającej, podlegającej entropii.
Wystawa prezentowana w Fundacji Alina, ul. Brzozowa 31/33, Warszawa
Kuratorka: Anna Wachta
Źródło: materiały prasowe Fundacji Alina