W latach 70. XX wieku Tadeusz Rolke (1929-2025) – klasyk polskiej fotografii – mieszkał i tworzył w Hamburgu. Jednym jego ulubionych miejsc w metropolii północnych Niemiec stał się niedzielny targ rybny nad rzeką Łabą – Altoaner Fischmarkt. Tętniąca życiem, łącząca funkcje handlowe i towarzyskie przestrzeń zainspirowała cykl fotograficzny Fischmarkt, jaki przypomni Miesiąc Fotografii w Krakowie we współpracy z Krakowskim Festiwalem Filmowym w galerii Związku Polskich Artystów Fotografików. Czarno-białe, reporterskie kadry ukażą to, za co chyba najbardziej ceniona jest twórczość Rolkego – zainteresowanie człowiekiem i jego indywidualnością, poczucie humoru, wyjątkowy zmysł obserwacji.

Wystawa wpisuje się w tegoroczny temat przewodni Miesiąca Fotografii w Krakowie komunikowany hasłem Unreal Estate – opowieść o polsko-niemieckich relacjach i splątaniach na szerokim tle Europy Środkowej.

Rolke wyjechał do Niemiec we wrześniu 1970 roku. Jak wspomina, miał dość Polski – najpierw był marzec ‘68, a potem interwencja w Czechosłowacji przelała czarę goryczy. Wyjeżdża bez planu. Krótkie stypendium umożliwia mu wyjazd i pomaga w okresie orientowania się w nowej rzeczywistości. Fotograf odwiedza redakcje legendarnych wówczas magazynów ilustrowanych, „Stern” i „Twen” – bez sukcesów. Zatrzymuje się w Hamburgu, który był wówczas centrum prasy kolorowej. Jako największy port w Niemczech, mający historię przynależności do ligi hanzeatyckiej, Hamburg pełnił funkcję okna świat: był miastem żywym i wielokulturowym. Tam realizuje swój pierwszy znaczący materiał – Velgen, poświęcony hipisowskiej komunie, który wzbudził zainteresowanie René Burriego z agencji Magnum. W 1978 roku małżeństwo Rolke odwiedza koleżanka z południa Niemiec. Podczas oprowadzania, pokazują jej jedną z największych atrakcji miasta, targ rybny. O jego atrakcyjności przesądzały nie tyle świeże ryby, ile barwna kultura miejsca i bogate życie nocne społeczności Fischmarktu. Jak wspomina fotograf, odtąd „każda niedziela stała się moim najważniejszym dniem pracy. Wracałem stamtąd wprost do laboratorium, wszystko wywoływałem, robiłem styki i wieczorem miałem pierwsze odbitki”. Efekty swojej pracy zaprezentował po roku w galerii krakowskiego okręgu ZPAF, do której projekt wraca po 47 latach.

Zdjęcia Rolkego pokazują jedno z najbarwniejszych miejsc ówczesnych Niemiec, miejsce, w którym młody emigrant szukający swojego miejsca mógł się schować, ale też odnaleźć. Nie bez znaczenia są też historyczne echa: projekt pobrzmiewa fotografiami Andersa Petersena z legendarnego cyklu Cafe Lehmitz, do którego zdjęcia powstawały w hamburskiej dzielnicy czerwonych latarni, St. Pauli, od końca lat 60., ale który został opublikowany w postaci książki fotograficznej właśnie w 1978 roku. Oba te projekty łączy wspólnota wrażliwości, nastrojenie na inność, otwartość na nienormatywne formy bycia i płynność tożsamości. Lekkość i swoboda mieszają się w nich z głęboką melancholią, bo skierowane do kamery performanse i gesty autokreacji, poza bezpieczną przestrzenią targowisk i nocnych barów, nadal zagrożone są przemocą i wykluczeniem.

Wystawa prezentowana w Galerii ZPAF Okręg Krakowski / Zpafgallery, ul. Tomasza 24, Kraków

Kuratorzy: Krzysztof Pijarski, Witek Orski

Źródło: materiały prasowe ZPAF