Tytułowy „rajzefiber” (niem. Reisefieber), w dosłownym tłumaczeniu „gorączka podróżna”, oznacza poprzedzający wyruszenie w drogę stan podniecenia, pomieszanej z różnymi obawami ekscytacji czy wręcz zdenerwowania. W języku niemieckim słowo to występuje jednak również w innym kontekście jako określenie bakcyla podróży, palącej potrzeby wyruszenia w drogę. Od niego właśnie rozpoczyna się muzealna opowieść. W XXI wieku ludzie podróżują na skalę dotąd nieznaną. Szeroko rozumiana turystyka należy bez wątpienia do najbardziej popularnych form spędzania czasu wolnego. W ostatnich latach coraz częściej pojawia się problem wręcz nadmiaru turystów. Borykają się z nim miejsca słynące z wyjątkowych walorów kulturowych czy krajobrazowych. Wydaje się, że ta „gorączka podróżowania” opanowała cały glob. Jej symptomy, widoczne doskonale również na lokalnym, katowickim, gruncie pojawiły się i rozwijały już w minionych wiekach. Z wycieczek, dłuższych wypraw, rajdów, wędrówek, zagranicznych podróży, wczasów, obozów i kolonii dla dzieci, słowem z wypoczynku mieszkańców Katowic wymagającego wyruszenia w drogę, przywożono nie tylko wspomnienia, ale i liczne przedmioty, które zapełniają dziś muzealne magazyny oraz prywatne strychy czy piwnice. Przygotowana ekspozycja jest okazją do pokazania wielu z tych pamiątek, w tym fotografii, różnego rodzaju akcesoriów podróżnych, dokumentów i gadżetów związanych z działalnością organizacji turystycznych. Organizatorzy wystawy mają nadzieję, że ich prezentacja opatrzona odpowiednim komentarzem historycznym nie tylko przywoła wspomnienia i wzbudzi ciekawość dotyczącą aktywności naszych przodków, ale stanie się również okazją do szerszej refleksji na tematy związane z podróżowaniem.
Źródło: materiały prasowe Muzeum Historii Katowic