Jerzy Porębski (1955), architekt i projektant, po raz pierwszy prezentuje publicznie kilkadziesiąt swoich nowych eksperymentalnych obiektów – struktur, w których równowaga rodzi się z napięcia.

Tytuł wystawy brzmi jak zdanie wypowiedziane ze wzruszeniem ramion – a przecież w rzeczywistości zawiera pytanie o kondycję świata i o warunki trwania formy. Wystawa w Salonie Akademii ukazuje dwa porządki twórczości profesora Jerzego Porębskiego, które – choć oddalone w czasie i funkcji – łączy fascynacja strukturą. Jest też powrotem do miejsca formacyjnego – tu bowiem spędził dzieciństwo i studiował, ale też od ponad 45 lat pracuje. Akademia stanowi więc nie tylko tło biograficzne, lecz przestrzeń, w której myślenie o integracji sztuk, o relacji projektowania i eksperymentu dojrzewało przez dekady.

Główna część wystawy to najnowsze, nie prezentowane do tej pory eksperymenty Jerzego Porębskiego ze strukturą tensegrity – układami, w których elementy ściskane i rozciągane stabilizują się wzajemnie w stanie napięcia. Obiekty te wymykają się łatwemu opisowi – nie opierają się na masie, lecz na relacjach. Trwają dzięki precyzyjnemu rozłożeniu sił, Porębski nadaje im nie tyle funkcje użytkowe, ile znaczeniowe. Nowe obiekty nie są modelami architektonicznymi ani rzeźbą w tradycyjnym sensie. Zachowują rygor właściwy dla pracy projektanta, choć zawieszają użytkowość. Do geometrycznych struktur przywierają słowa i znaczenia. Powstają przestrzenne znaki – minimalne, precyzyjne, jakby sprawdzające, ile można odjąć, by forma nadal trwała.

Druga część to wybór z wieloletniej i wielowątkowej praktyki projektowej: systemy informacji wizualnej, identyfikacje instytucji, projekty dla przestrzeni publicznej, aranżacje wystaw, obiekty użytkoweprojekty graficzne. Wśród nich realizacje rozpoznawalne dla szerokiej publiczności – warszawski Miejski System Informacji czy warszawskie przystanki. W tych pracach struktura była zawsze odpowiedzią na konkret – na potrzebę czytelności, użyteczności i porządku. Projektowanie oznacza tu odpowiedzialność za wspólną przestrzeń, a forma jest wynikiem relacji między elementami.

W tym kontekście tytuł przestaje być gestem ironii. Świat wisi na włosku – ale czy kiedykolwiek było inaczej? W pracach Porębskiego kruchość nie jest zapowiedzią katastrofy. Jest warunkiem równowagi. Stabilność nie wynika z ciężaru, lecz z napięcia rozproszonego w całym układzie. Kruchość nie jest tu zagrożeniem, lecz zasadą konstrukcji

Koncepcja wystawy: Jerzy Porębski
Kurator: Jarosław Trybus

Źródło: materiały prasowe ASP Warszawa