W obrazach Alex Urban (1978) jest dynamika kontrolowana, ale też moc dzika, bujna, transformująca i wymykająca się ramom. Ten potencjał przepływu ma swoje źródło w kawałku ziemi, na działce nabytej przez artystkę podczas pandemicznej izolacji.
Bywa, że w spotkaniu twórcy z żywym miejscem rodzi się szczególna relacja, w której obserwacje i kreacje splatają się w jeden proces. Miejsce staje się inspirującym azylem oraz strefą wymiany i przetwarzania. Miejsce zaczyna rosnąć w artyście, a i artysta wzrasta w człowieku.
Wystawa wpisuje się w myślenie o instytucji jako o środowisku wzrostu. Galeria nie jest tylko punktem prezentującym gotowe formy, ale także polem, na którym sztuka rozwija się, testuje swoje granice, odradza, bada i generuje nowe znaczenia. Staje się przestrzenią wymiany energii przekształcanej w formy wizualne i procesy poznawcze.
Gdy sztuka staje się narzędziem analizy współczesności i wglądu w siebie, wystawa nie tyle opowiada o temacie, ile uruchamia jego rozumienie.
W kontekście działalności galerii jest to sztuka pozostająca w ruchu, zależna od warunków, takich jak nadany kontekst, światło, obecność i czas. Ruchowi towarzyszy fabuła oraz narracja wystawy, dlatego widz oczekuje zagajenia, rozwinięcia i finału podsumowującego przewodnią myśl, które prowadzą do całościowego przeżycia i zrozumienia plastycznego przekazu.
W Jesteśmy tym, co w nas rośnie działka i dżungla spotykają się, jako dwa sposoby organizacji życia: kontrolowanego i uporządkowanego oraz ekspansywnie spontanicznego. Zaaranżowana żywą zielenią wystawa pozwala na obserwację skierowaną jednocześnie do wewnątrz i na zewnątrz, gdzie widz staje się żyznym środowiskiem, glebą, w której wystawa się zasiewa. Cykliczne wiosenne odrodzenie i tak się odbędzie, niezależnie od tego, czy jesteśmy na nie gotowi. Pora się zazielenić i wypuścić nowe pędy!
Kuratorka: Olga Grabiwoda
Źródło: materiały prasowe BWA Kielce