Martyna Baranowicz (1992) w swojej twórczości podejmuje temat zdrowia ginekologicznego, ubóstwa menstruacyjnego, polityki reprodukcyjnej, a także relacji romantycznych i seksualności, które wykraczają poza normy heteronormatywne czy monogamiczne. Krytycznie odnosi się do systemowych ograniczeń w zakresie praw reprodukcyjnych, czy dostępu do badań, a jednocześnie docenia rolę tych osób lekarskich, które w swojej praktyce działają z troską i zaangażowaniem.

Wystawa opowiada o tym, co niewygodne i skrywane, a jednocześnie bliskie i codzienne, związane z emocjami, relacjami i seksualną sferą naszego życia. Większość prac powstała na bazie osobistych doświadczeń artystki. Tytuł wystawy bezpośrednio nawiązuje do usłyszanych podczas wizyty w gabinecie ginekologicznym słów lekarza. Narracja ekspozycji ma zapraszać odbiorców i odbiorczynie do refleksji nad ich własnymi doświadczeniami i przekonaniami, być okazją do pogłębienia wiedzy na temat profilaktyki ginekologicznej, zachęcając do otwartych rozmów o zdrowiu intymnym i świadomego dbania o własne ciało.

Kuratorka: Kinga Cieplińska

Źródło: materiały prasowe BWA Zielona Góra