Wystawa jest kolejną warstwą wielowątkowego projektu artystki, którego główną ideą jest odbudowywanie utraconej relacji człowieka i natury, poprzez cielesny kontakt z tym, co najbardziej pierwotne. Artystka swoje poszukiwania rozpisuje za pomocą rzeźbiarskich instalacji, obiektów performatywnych, prac wideo oraz fotograficznych kolaży. Wszystkie one rozgrywają napięcie występujące między rzeźbą a ciałem odbiorcy. Uzyskiwany kontrast wzmacniany jest somatycznym dialogiem z performansem Gdybym była kamieniem, nosiłabym siebie wykonanym przez Jagnę NawrockąBartosza Jakubowskiego, który jest integralną częścią projektu Imprint-SculpturesWiktorii, a jego kolejna odsłona towarzyszy otwarciu wystawy w Cricotece.

Rzeźby-odciski powstały z inspiracji praktykami ekoseksualnymi. Artystka aktywuje je podczas sensorycznych, kolektywnych spotkań, w których uczestniczą zarówno odbiorcy, jak i inne osoby artystyczne zapraszane przez Wiktorię. Performatywne obiekty są wówczas narzędziami do fizycznego zbliżenia do natury poprzez obcowanie i dotykanie, sprzyjając zacieśnianiu więzi emocjonalnych i duchowych uczestników i uczestniczek. Wobec permanentnego stanu wyjątkowego współczesności, Wiktoria reżyseruje leczniczy rytuał ex voto, w którym niemalże przekracza granice tkanek. Jednocześnie, podobnie jak w praktykach Tadeusza Kantora, kamienne uprzęże artystki, nie tylko są kostiumami a bioobiektami, nadbudowującymi ciało. Stają się pretekstem do przyglądania się sobie i innym, rodzą pytania o granice ciała i tożsamości. Dzięki zetknięciu skóry i kamienia stwarza się nowa ludzko-kamiennaforma

Performatywna opowieść NawrockiejJakubowskiego ożywia materię obiektów Wiktorii. Za pomocą somatycznych metod uzdrawiania, artystki zaglądają w głąb historii, zwracają się ku archeologii. Dzięki aktom dotykudźwięku, naginają czas i zacierają różnice między tytułowymi kością i skałą. W ten sposób tworzą rytualną choreografię w hołdzie naturze. Performerki otwierają kamiennym kluczem portal do utopijnej rzeczywistości, zbudowanej na wielogatunkowej czułości. I jak w ostatnim etapie twórczości Kantora Wiktoria tworzy spektakl podobny do Teatru Miłości i Śmierci, w którym przyszłość może być teraz.

Osoby kuratorskie: Natalia Barczyńska, Kamil Kuitkowski

Źródło: materiały prasowe Cricoteka