Podobnie jak ciała niebieskie w galaktyce, ludzie poruszają się po własnych trajektoriach. Każdy z nas jest słońcem – centrum własnej galaktyki. Relacje, które tworzymy w trakcie życia przypominają niewidzialne orbity, po których każdy z nas podąża samodzielnie, a jednak w wspólnym rytmie. Splatają one nasze życie z innymi, tworząc układy, które przez jakiś czas pozostają w równowadze. Jednak nie zawsze wszystkie orbity są trwałe. Niektóre pola oddziaływań między ludźmi słabną, a drogi powoli się rozchodzą. Pozostaje tylko cisza – cisza po dawnym ruchu orbit.
Maja Stawicka-Pipowska w swoich pracach obrazuje obecne relacje oraz te, które są tylko wspomnieniem. Każda z postaci pozostaje anonimowa. Choć imiona nawiązują do konkretnych osób, ich splątanie jest tak subtelne, że jedynie artystka potrafi dostrzec, jak łączą się z rzeczywistymi relacjami. Perspektywa i skala w pracach Mai są językiem emocji – opowiadają o emocjach związanych z daną osobą oraz jego miejscu w duszy artystki. Dobór kolorów odzwierciedla równowagę sytuacji, w której się znajdowały – ciemniejsza paleta symbolizuje bardziej statyczne, trwałe relacje, natomiast wzrost nasycenia barw wskazuje na intensywność uczuć.
Osiem grafik prezentowanych na wystawie powstało przy użyciu różnych mediów. Fundamentem prac są modele 3D wykonane w Blenderze. Ukazują one świat wewnętrzny człowieka – pamięć, umysł, wspomnienia. Przedstawione postaci zostały wykonane techniką malarstwa cyfrowego oraz skanów klasycznego rysunku. Efektem połączenia tych dwóch technik jest podkreślenie przez artystkę kontrastu między człowiekiem, a jego otoczeniem.
Tytuł wystawy Moje drogie… nawiązuje do dawnej praktyki dopisywania w listach krótkich, osobistych dedykacji. W podobny sposób artystka adresuje swoje prace relacjom, traktując je jako przestrzeń intymnego dialogu. Przy tworzeniu każdej pracy towarzyszyła Mai muzyka. Umieszczone przy tytułach kody QR prowadzą do playlisty, która oddaje nastrój i atmosferę poszczególnych dzieł.
Kuratorka: Weronika Zakrzewska
Źródło: materiały prasowe Galerii Wozownia