Fragmenty tekstu autorstwa Magdaleny Rabizo-Birek:

Mija 35 lat od momentu, gdy Krzysztof Motyka, Antoni Nikiel, Marek Olszyński i Marek Pokrywka wraz z kilkoma kolegami (Bogumiłem Kołczem, Waldemarem Kordyacznym, Maciejem Majewskim i Bogusławem Tomczakiem) w foyer Teatru im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie jesienią 1990 roku zaprezentowali swoje prace po raz pierwszy pod hasłem Na Drabinie. Nie była to jeszcze wówczas nazwa grupy artystycznej, a okazjonalny (i trzeba przyznać dość niezwykły) tytuł drugiej edycji Rzeszowskich Spotkań Młodej Plastyki ’90 (pierwsza ich edycja miała miejsce w 1988 roku). Było to również moje pierwsze spotkanie z artystami i ich twórczością. Od tekstu na temat ich wystawy (notabene – polemiki z jej niezwykle krytyczną oceną) rozpoczęło się moje pisanie o sztuce regionu. Nie wiem, czy było tak, że krytyka ich poczynań ze strony przedstawiciela starszego pokolenia oraz żarliwa obrona przez poczuwającą się do pokoleniowej solidarności rówieśniczkę, wywarły wpływ na konsolidację grupy. W każdym razie po tej ekspozycji kilkoro jej uczestników postanowiło kontynuować działalność artystyczną jako grupa właśnie, która przyjęła nazwę Na Drabinie.
Oczywiście czynników konsolidujących formację było o wiele więcej i to na pewno bardziej istotnych, takich jak: osobiste przyjaźnie, szkolne i studenckie więzi (kilku artystów było absolwentami Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu, inni studiowali wspólnie na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie). Łączył ich przede wszystkim młodzieńczy bunt przeciw temu, co zastali w sztuce rzeszowskiej i jej artystycznym środowisku, powracając w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku po latach nauki do swoich rodzinnych miejscowości. Ówczesny krytycyzm był na pewno przesadzony i weryfikowali go w nadchodzących latach. Choć – a widać to wyraźniej z perspektywy czasu – dopiero kiedy utworzono w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie Instytut Wychowania Plastycznego, a do Rzeszowa przyjechali (w części wracając w rodzinne strony) artyści profesorowie z innych ośrodków artystycznych, znaleźli w ich osobach autorytety, mistrzów, przychylnych i konstruktywnych krytyków. Pokrywka, Nikiel i Olszyński zostali pracownikami Instytutu (dziś Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego) i już jako profesorowie tej uczelni, pełniący ważne funkcje administracyjne, decydowali przez wiele lat o jego dydaktycznym i artystycznym obliczu.
W roku 1990 tę grupę młodych ludzi rozpierała chęć samodzielnego działania, wzmacniana wydarzeniami roku 1989. Tworząc artystyczną wspólnotę, intensywnie pracując, inicjując i przygotowując kolejne ambitne wystawy nie tylko w Rzeszowie i większych miastach Podkarpacia i Małopolski, ale także kilkakrotnie w Krakowie, Warszawie i poza granicami Polski, stanowili cząstkę dynamicznego i rozległego ruchu młodoartystycznego, który rozwinął się zwłaszcza w mniejszych, prowincjonalnych ośrodkach i był charakterystycznym wyróżnikiem lat dziewięćdziesiątych XX wieku. W okresie największej aktywności, w dekadzie 1995–2005 grupa Na Drabinie działała i wystawiała w składzie: Jan Ferenc, Waldemar Kordyaczny, Mariusz Kościuk, Krzysztof Motyka, Antoni Nikiel, Marek Olszyński i Marek Pokrywka. Później odmienne koleje życia, pracy i miejsca zamieszkania rozluźniły niektóre więzi.

Z perspektywy czasu łatwiej ocenić znaczenie grupy Na Drabinie w sztuce Rzeszowa i Podkarpacia.
A było ono analogiczne do kulturotwórczego ożywienia, jakie w środowisko artystyczne drugiej połowy lat pięćdziesiątych XX wieku wprowadzili do Rzeszowa członkowie legendarnej grupy XIV. Można by je nazwać zastrzykiem nowoczesności, wzmacniającym słabnący w niej wówczas nurt awangardowy, ocalającym sztukę regionu przed niebezpieczeństwami ulegania upodobaniom odbiorców do lokalnej egzotyki, kolorowych bukietów i stimmungowych pejzaży, religijnego sentymentalizmu kościelnych mecenasów oraz zdominowaniem sal wystawowych przez kolejne pokolenia kolorystów.
Koląca w oczy drapieżność i surowość wyrazu ich prac, ich usytuowanie w głównych nurtach nowoczesnej plastyki (abstrakcja, ekspresjonizm, sztuka metafory), otwarcie na dialog z twórcami innych rodzajów sztuk, ambicja i odwaga pokazywania się w większych środowiskach i konfrontowania z poszukiwaniami rówieśników, nieuleganie „smakowi powszechnemu”, wierność sobie i niespokojny, twórczy duch – wzbogaciły sztukę regionu i dały jej szerszy europejski oddech. Pokazywały też możliwą drogę życia kolejnym pokoleniom młodych artystów Podkarpacia – szerokiemu kręgowi ich świetnych, utalentowanych wychowanek i wychowanków, którzy – różniąc się od nich językiem i sposobem ekspresji – wybierają podobny: twórczy, kreatywny, otwarty, ambitny, pozbawiony kompleksu prowincji, nonkonformistyczny styl bycia artystami.

Artyści: Jan Ferenc, Mariusz Kościuk, Krzysztof Motyka, Antoni Nikiel, Marek Olszyński, Marek Pokrywka

Źródło: materiały prasowe GSW Przemyśl