Marek Glinkowski używa pojęcia fugi z całym bogactwem jego znaczeń. Przestrzeń galerii składająca się z pięciu pomieszczeń skłoniła artystę do zaprojektowania podróży poprzez różne wątki reprezentujące jego artystyczne zainteresowania. Przede wszystkim wystawa jest zbiorem wielu prac artysty z różnych okresów jego aktywności, układających się w bogaty wielogłos przenikających się a jednocześnie pokrewnych tematów, jak w formie muzycznej nazwanej fugą. Rozproszona, wielowątkowa realizacja tworzy całość niczym muzyczna kompozycja zbudowana z tematów, kontrapunktów i łączników. Wystawę charakteryzuje rytm, powtarzalność, wypracowany motyw, który zazębia się i powtarza w narastających schematach.
Fuga jest też tym, co pomiędzy deskami, cegłami i kaflami – w przypadku wystawy spoiną łączącą wątki pojawiające się w odmiennych realizacjach, ale też przestrzenią pomiędzy jako niedopowiedzeniem, polem wolności dla odbiorców. Autor zaprasza do odkrywania własnych metod interpretacji sztuki i poznawania otoczenia.
Dla Marka Glinkowskiego nie jest ważny podział na formy przedstawiające i abstrakcje, ponieważ obie zbudowane są z drobnych szczegółów zakorzenionych w konwencjach. To właśnie te umowne, tymczasowe zasady są przedmiotem jego obserwacji. Te mikro-szczegóły wpływają często na postrzeganie całości. Ich forma odpowiada zewnętrznemu światu, kształtowanemu przez konkretne siły. Z pespektywy grafika będzie mówił o punkcie, kropce, linii, punkcie rastrowym. W jednej z prac rolę punktu spełnia zielony, mrożony groszek. Znaczeniowo jednak ta praca przenosi nas w sferę bogatych rozważań o masie i jednostce, psychologii tłumu, zagubieniu w wielości istnień. Podmiotowe spojrzenie zderza się z przedmiotowym traktowaniem.
Formalne rozważania dopełniają się u Marka Glinkowskiego w powracającym motywie ramy, oprawy obrazu jako nośniku osobnych wartości. Bada też relacje pomiędzy ramą i oprawionym obiektem.
Kurator: Bartosz Nowak
Źródło: materiały prasowe Miejskiego Ośrodka Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim